💛💚💙Tour de Pologne 💛💚💙
1 sierpnia 2023, we wtorek po godzinie 12.00, przejechali przez naszą wieś zawodowcy z Tour de Pologne. Był to IV etap największego w Polsce i jednego z największych na świecie wyścigów kolarskich.
Byliśmy w uprzywilejowanej sytuacji, bo mogliśmy ich zobaczyć dwukrotnie. Pierwszy raz na Przełęczy Sulistrowickiej, a potem szybko przemieściliśmy się do oficjalnej strefy kibica przy krzesełkach na ul. Irysowej. Dlaczego tam? Bo tam byłą najlepsza widoczność.
W zasadzie były w Sulistrowicach aż trzy strefy kibica: w centrum wsi, przy ul. Irysowej i przy Przełęczy Sulistrowickiej.
Mieliśmy silne wsparcie kibiców z Sulistrowiczek, za sprawą Marceli Hryniak – Bereżnickiej – przedsiębiorczej Sołtyski Sulistrowiczek.
Była energetyczna muzyka, flagi, bannery i windery z logo – herbem Sulistrowic. Na asfalcie zostały wymalowane farbą wapienną hasła dopingujące, typu „tempo, faster, go-go-go, serduszka, buziaczki” i inne miłe napisy.
Sulistrowice były zablokowane od godziny 11:00 do godziny13:00.
 
Z okazji tego niezwykłego wydarzenia, z funduszy KGW zakupiono 300 balonów w Suli-barwach (żółto-zielono-niebieska), wuwuzele i gwizdki. 
Dzień przed wyścigiem, w naszej świetlicy mieszkańcy Sulistrowic, w tym dzieci napompowały 300 balonów. W dniu wyścigu balony zostały zawieszone wzdłuż całej trasy przejazdu, tj. na ulicy Jagiellońskiej: od Powitajki do Przełęczy Sulistrowickiej. Zawieszone również zostały bannery na początku, w środku i na końcu wsi (Witamy – Sulistrowice Witają – Do zobaczenia), a także flagi: Polski, Sobótki i Sulistrowic.
Kto miał koszulkę z logo Sulistrowic, to ją założył. Kto miał sulistrowicką flagę, to nią wymachiwał. Mieszkańcy przynieśli trąbki, wuwuzele, gwizdki, kołatki, dzwonki, trąbkę myśliwską, a nawet didgeridoo (aborygeńska trąba). Dołączyli do nas liczni goście i turyści wypoczywający nad Zalewem Sulistrowickim. W tak bogatym instrumentarium orkiestra kibiców wybrzmiała kompletnie Wszystkim udzielił się entuzjazm dopingu i zabawy.
Odświętna oprawa Sulistrowic kosztowała nas dużo pracy, ale było warto, bo emocje były niesamowite.
Mieliśmy niepowtarzalną okazję zobaczyć tak blisko światowe sławy kolarstwa w akcji!
 
Zdjęcia autorstwa: Łukasz Bereżnicki, Alicja Krupa.